"Czekają aż coś się komuś stanie". Mieszkańcy Żoliborza alarmują
To temat, którym od kilku tygodni żyją mieszkańcy warszawskiego Żoliborza. Problem obecności dzików w tej dzielnicy pojawia się na kolejnych grupach mieszkańców w mediach społecznościowych.
Mieszkańcy Żoliborza skarżą się na dziki
Jeden z wpisów pojawił się 17 marca i dotyczy on interwencji policji i Lasów Miejskich na parkingu przy ul. Gojawiczyńskiej. "Polegała na przegonieniu dzików z ogrodzonego terenu na teren osiedla. Odreagowały w parku" – czytamy. Do wpisu załączono zdjęcie Sadów Żoliborskich, na którym widzimy trawniki dosłownie przeorane przed dziki. "Jest realny problem, coraz większy, a nikt nie chce krzywdy dzików" – podkreślił autor wpisu.
Z opisu interwencji wynika, że służby nie mają właściwie żadnych procedur na wypadek pojawienia się dzików w przestrzeni miejskiej. "Jedyna procedura to uśmiercenie, gdy dzik będzie niebezpieczny" – wskazano.
Tymczasem, jak podkreślają inni mieszkańcy, w licznych komentarzach sprawa robi się poważna. Czy władze Warszawy i dzielnicy planują w jakiś sposób uchronić mieszkańców miasta przez niebezpiecznymi zwierzętami? "Dla mnie to jest paranoja, że dziki chodzą po mieście stadami, z młodymi i władze nic z tym nie robią. Co za chore czasy, kiedyś to by odstrzelili i by był spokój a teraz czekają aż się komuś cos stanie i wielka tragedia będzie bo dziki dzieciaka zaatakowały" – podkreśla jeden z oburzonych mieszkańców Warszawy.
Interwencja RPO
Warto przypomnieć, że problem stał się na tyle dotkliwy dla mieszkańców stolicy, że w sprawę postanowił zaangażować się Rzecznik Praw Obywatelskich. Stało się to po zgłoszeniu od jednej z mieszkanek Białołęki. Pisząc do RPO o zagrożeniu ze strony dzików kobieta opisała liczne szkody spowodowane przez te zwierzęta. Wiele z nich dotyczyło miejscowego przedszkola, co w sposób oczywisty wzbudziło obawy rodziców o bezpieczeństwo swoich dzieci. W reakcji na pismo kobiety, ale też sygnały od innych zaniepokojonych mieszkańców Marcin Wiącek wystąpił do Biura Ochrony Środowiska w stołecznym ratuszu, prosząc o wyjaśnienie, jakie działania są podejmowane w związku z obecnością dzików na terenie miasta.
"Opisując działania zmierzające do zmniejszenia populacji dzików, BOŚ podkreśliło, że będą one nadal prowadzone, tak by utrzymać rozsądną liczbę dzików na terenach leśnych stolicy. Nie ma zaś mowy o ich całkowitym wytępieniu, ani też zgody na nadmierny rozrost populacji; obie skrajności są niekorzystne dla ekosystemu" – czytamy na stronie RPO.